Wodospad w Wisłoczku

Dodano: 20th lutego 2012

Udostępnij

Coroczną tradycją NEGATYWnych w okresie zimowym jest “śniadanie miszczuff” czyli wspólne pieczenie kiełbasek gdzieś na łonie natury, a raczej na łonie śniegu :) W tym roku wybór padł na wodospad w Wisłoczku w Beskidzie Niskim i  w niedzielny świt większa część grupy wyruszyła w teren.
Zachmurzone niebo nie napawało fotograficznym optymizmem, ale liczyliśmy na ciekawe sople, nawisy lodowe i tym podobne pipanty. Po przybyciu na miejsce rzeczywistość okazała się dość nieciekawa.

Wodospad okazał się totalnie zamarznięty i przysypany śniegiem bez jakiś spektakularnych form lodowych.
Tak więc szybka fota dokumentacyjna sztuk jeden

Zdjęcie grupowe na wodospadzie

i zarządziliśmy odwrót na śniadanko :)

Koło wodospadu znajduje się studencka baza noclegowa z cała “infrastrukturą” potrzebną na polu namiotowym. Wymarzone miejsce na pieczenie kiełbasek do śniadania.

Kawka i herbatka rodem ze Szkocji przegryzana gorąca kabaniną

z czasem zaczęły powodować problemy z utrzymaniem pionu…

a nawet sprawiły że zaczęliśmy latać….

Jak widać na rycinie poniżej niewiele trzeba do szczęścia 30-latkowi….

Mimo iż gorących napojów nam nie brakowało to zabawy na śniegu nieco nas wyziębiły. Zbawieniem okazała się pobliska sauna…

Od razu widać który NEGAtyp miał do czynienia z modelingiem….

Na koniec “grzeczna” pamiątkowa fota dla rodziny

i po 1,5 godzinnej podróży wesoła grupa trochę większych dzieci wróciła do domu by znów stać się przykładnymi mężami i ojcami :)