Góra Kokocz i okolice
Negatywna gadzina w wekkendy zazwyczaj cierpią na bezsenność i nie inaczej było tym razem. Kilka minut przed 5 rano, gady sztuk trzy, siedziały w autobusie Bogusia. Po skasowaniu biletów Pan kierowca krzyknął radośnie: na południe dziewczynki !!
I tak oto mała, przedśniadaniowa rundka przebiegała przez Zwiernik, następnie w pocie czoła zdobyliśmy Górę Kokocz – ponad 440 m npm – i przez stawy w Lipinach wróciliśmy do domu. Poniżej parę strzałów które zerejestrowały negatywne matryce. Miłego oglądania.